Występy zagraniczne polskich curlerów #1

13 October 2018 12:15 Katarzyna Staszczak

Wrzesień 2018 roku był chyba pierwszym takim w historii. W każdy weekend, gdzieś w Polsce, odbywał się turniej curlingowy. Rozegrano kolejno Mazury Curling Cup, The Grand Opening Bonspiel, Mistrzostwa Polski Mikstów, Galante Bajbory oraz Turniej Kwalifikacyjny do Polskiej Ligi Curlingu. Pomimo tej obfitości curlerów z naszego kraju skusiły także atrakcyjne, zagraniczne rozgrywki na wysokim poziomie.

 

Oberstdorf International Mixed Doubles Cup

 

W dniach 6-9 września miał miejsce pierwszy w sezonie europejski turniej rangi World Curling Tour - Oberstdorf International Mixed Doubles Cup. Wzięli w nim udział reprezentanci Krakowskiego Klubu Curlingowego: Aleksandra Bylina i Karol Nowakowski. Krakowska dwójka na początku rozegrała bardzo wyrównany pojedynek z fińskim duetem Turto/Turto przegrywając jednak po ośmiu partiach 6:7. Kolejne mecze fazy grupowej odpowiednio z parami Schoepp/Schoepp, Zappone/Gonin oraz Rupp/Wunderlin również nie zakończyły się zwycięstwem. Z naszych ustaleń wynika, iż był to pierwszy turniej z cyklu WCT w karierze Oli i Karola.

 

Kolibris Cup

 

Tydzień później, 14-16 września, w czeskiej Pradze odbył się Kolibris Cup. Wystartowały w nim dwie polskie ekipy: Sopot Curling Team Jasiecki oraz AZS Team Pluta Gliwice. Kolibris Cup jest rozgrywany systemem triple knockout co jest pewną loterią jeśli chodzi o liczbę rozgrywanych przez drużyny meczy. Można odpaść z turnieju już po 3 a można rozegrać ich około 10.

 

W przypadku drużyny Marty Pluty było to 8 spotkań. Gliwiczanki przegrały pierwsze spotkanie w grupie A (Hradec, CZE), następnie zanotowały zwycięstwo (Tabery, CZE) i porażkę (Rumiantsewa, RUS) w grupie B by wygrać dwa mecze w grupie C (Kooi, NED oraz Mulacova, CZE) i odpaść z turnieju po porażce z Team Palancssa z Węgier.

 

Na Kolibrisie jest dodatkowo rozgrywany półfinał i finał kobiet przeznaczony dla czterech najwyżej sklasyfikowanych drużyn żeńskich, które nie zakwalifikowały się do finału. Drużyna AZS Pluta Gliwice spełniła te warunki i w półfinale spotkała się z zespołem wielokrotnej reprezentantki Czech, Anny Kubeskowej. Mecz zakończył się wynikiem 7:4 dla Gliwiczanek. W finale Polki ponownie zagrały przeciwko rosjankom z Team Rumiantsewa  tym razem ponosząc porażkę i zajmując finalnie 11. miejsce w turnieju.

 Team Pluta oraz Team Kubeskova, fot: AZS Gliwice Team Pluta

Drużyna Borysa Jasieckiego rozpoczęła zawody od dwóch zwycięstw (Kooi, NED oraz Makela, FIN) a następnie uległa niemieckiemu Team Baumann. W grupie B sopocianie pokonali Mulacovą z Czech oraz Rumiantsevą z Rosji i odnieśli porażkę w meczu z Anną Kubeskovą lądując w grupie C. Tam pokonali Kanadyjczyków (Craig).

 

W fazie pucharowej drużyna z wybrzeża ponownie zmierzyła się z Kubeskovą, tym razem wygrywając 3:2 co wskazuje na dosc defensywny charakter spotkania. W kolejnym meczu Sopot Curling Team odniósł porażkę z Rosjanami (Vaskov) przez co trafił do meczu o brąz ponownie mierząc się z Team Baumann. Rywalizacja zakończyła się na korzyść Niemców dając Sopotowi w tym turnieju miejsce tuż za podium.

 

Team Jasiecki oraz Team Makela, fot: Sopot Curling Team - Jasiecki

Tallinn Mixed Doubles

 

Gdy w Polsce rozgrywane były Galante Bajbory w Estonii na Tallinn Mixed Doubles International zameldowały się dwie polskie pary: Marta Szeliga-Frynia i Paweł Frynia z POS Łódź oraz ponownie krakowianie Aleksandra Bylina i Karol Nowakowski. W turnieju brało udział 18 par z 11 różnych krajów.

 

Marta i Paweł pewnie wygrali swój pierwszy mecz z łotewską parą Rudzite/Zentelis. Zwycięstwo zanotowali także Ola i Karol pokonując estończyków - Triin Madison i Karla Kuknera. Drugi mecz łodzian zakończył się wysokim zwycięstwem, tym razem nad Szwajcarami, dwójką Wild/Kupper. Mniej szczęścia mieli krakowianie wysoko przegrywając z Hiszpanami, rodzeństwem Irantzu oraz Gontzalem Garcia.

 

W kolejnej rundzie para Szeliga-Frynia/Frynia również mierzyła się z curlingowym rodzeństwem. Tym razem była to fińska para złożona z wielokrotnych reprezentantów tego kraju w różnych kategoriach - Oona oraz Aku Kauste. Spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem Finów. Ola i Karol przegrali swój następny mecz z rosyjską parą Aliną Biktimirową i Timurem Gadzhikhanovem.

 

Tymczasem w sobotę rano para Szeliga-Frynia/Frynia rozegrała bardzo wyrównany mecz z brązowymi medalistami olimpijskimi z Pjongczangu - norweską parą Skaslien/Nedregotten. W 7. partii Polacy przegrywali dwoma punktami, jednak udało im się doprowadzić do remisu i ekstra enda. Dogrywka przyniosła rozstrzygnięcie na korzyść Norwegów którzy wygrali mecz 8:7. Marta i Paweł ulegli też w ostatnim z meczów fazy grupowej, z Estończykami, Marie Turman i Harrim Lillem. Warto nadmienić, iż estońska para reprezentowała swój kraj podczas ostatnich Mistrzostw Świata Par Mieszanych zajmując 13. miejsce.

 

Krakowianie rozegrali jeszcze dwa mecze fazy grupowej. W pierwszym z nich przegrali z reprezentacją Czech, parą Paulova/Paul (w minionych sezonach występującą jako Hajkova/Paul - para pobrała się w lipcu). W drugim natomiast skorzystali z okazji do rewanżu za spotkanie dwa tygodnie wcześniej i pewnie wygrali ze szwajcarską parą Rupp/Wunderlin.

 

Obie polskie pary zajęły czwarte miejsca w swoich grupach, co niestety nie dało im awansu do play-offów.

Team Bylina/Nowakowski, fot: Curling Tallinn

Team Szeliga-Frynia/Frynia, fot: Curling Tallinn

Tallinn Ladies/Mens International Challenger

 

W ostatni weekend miesiąca również w Tallinie odbyły się dwa turnieje rangi WCT - Tallinn Ladies International Challenger i Tallinn Mens International Challenger. W obu turniejach brały udział drużyny mistrzów Polski w kategoriach kobiet i mężczyzn, odpowiednio POS Curling Team Łódź (skip Marta Szeliga-Frynia) oraz AZS Gliwice Ogień (skip Tomasz Bosek).

W turnieju mężczyzn gliwiczanie rozegrali cztery spotkania fazy grupowej (odpowiednio z Łotwą(Redlihs), Finlandią (Rantamaki), Estonią (Lill) oraz Szwajcarią(Lottenbach).  Wszystkie zakończyły się porażkami polskiej drużyny, jednak dwie wyjaśniły się dopiero po ekstra endach. Warto dodać, iż był to pierwszy turniej rangi WCT w karierze Ognia.

AZS Gliwice Ogień, fot. Curling Tallinn

U kobiet sytuacja wyglądała zgoła inaczej. Curling Team Łódź wygrał wszystkie cztery mecze w grupie, kolejno z Estonią (Molder), Finlandią (Kauste), Łotwą (Kapostina) oraz Łotwą (Stasa-Sarsune) i awansował do fazy play-off z pierwszego miejsca w grupie. Nastąpiło ponowne spotkanie z Finkami które tym razem przyniosło rozstrzygnięcie na korzyść drużyny Oony Kauste.

Curling Team Łódź, fot. Curling Tallinn

Dla obu drużyn był to sprawdzian umiejętności przed nadchodzącym turniejem kwalifikacyjnym do Mistrzostw Europy, które również odbędą się w Tallinie w dniach 16-24 listopada.

 

Kolejne zestawienie zagranicznych startów pojawi się za około miesiąc. Prześledzimy w nim na pewno przebieg Mistrzostw Świata Mikstów w Kanadzie a także turniej WCT Geising Mixed Doubles w którym udział bierze aż 5 polskich par.

Strony turniejów, wyniki:

  • Obersdorf International Mixed Doubles Cup http://www.worldcurl.com/events.php?view=Main&eventid=5344
  • Kollibris Cup https://www.kolibris.cz/kolibrisCup/vysledky%20on-line/ENvysledky%20on-line.htm
  • Tallinn Mixed Doubles International http://www.worldcurl.com/events.php?view=Main&eventid=5345
  • Tallinn Ladies http://www.worldcurl.com/events.php?eventid=5379
  • Tallinn Mens http://www.worldcurl.com/events.php?eventid=5378