Polska Liga Curlingu - Podsumowanie sezonu 2018/2019

28 lutego 2019 16:22 Aleksander Grzelka
Mistrzowie PLC, Sopot Curling Team. Fot. Curling Łódź

W miniony weekend zakończyły się rozgrywki Polskiej Ligi Curlingu. Jakie rozstrzygnięcia przyniósł nam miniony sezon?

Z pewnością dużą dawkę emocji! Rozstrzygnięcia co do finalnego układu podium oraz tego, kogo zobaczymy za rok w I i II lidze ważyły się do ostatnich zagrań. Przed ostatnimi kolejkami największą szansę na mistrzostwo miał POS Grzelka. Łodzianie wygrali co prawda pojedynek z ŚKC Dzikowskim 8:6 (tym razem katowiczanie zagrali bez skipa, który brał udział w dwójkowym World Curling Tourze w Bratysławie), jednak wcześniej ulegli KSW Gawlas 3:6. Warszowickie Curlusy po raz drugi w niedługim okresie odebrały Monkey Manowi szansę na nagrodę pieniężną. Poprzednio stało się to przy okazji finału turnieju Bełchatów Open 2018.

W związku z powyższym rozstrzygnięciami mistrzem Polskiej Ligi Curlingu został SCC Jasiecki. Poza złotymi medalami sopocianie otrzymają czek na 3000 zł. Drużyna Borysa Jasieckiego w swoim ostatnim spotkaniu wygrała z TKC Jakubowski po bardzo… defensywnym meczu. Na tyle defensywnym, że punkty zostały zdobyte w tylko w jednym (!) endzie, zaś pozostałe partie zostały wyzerowane. Mecz zakończył się wynikiem 3:0.

Po brązowy medal sięgnęli mistrzowie Polski – AZS Gliwice Bosek. Trzecią pozycję dało im zwycięstwo w bardzo wyrównanym spotkaniu z Jakubowskim, który zakończył się 6:5. Wcześniej gliwiczanie pokonali POS Augustyniak 5:2 przypieczętowując spadek Smoka do II ligi. Wraz z nimi po przerwie letniej w niższej klasie rozgrywkowej zamelduje się KSW Gawlas. Spod topora uciekł KKC Chudziński. W bezpośrednim starciu o utrzymanie pokonał Warszowice 7:3.

Sporo emocji dostarczył również finisz drugiej ligi.  Przed weekendem w walce o dwa miejsca premiowane awansem liczyło się aż… 5 zespołów! W tym tłoku najlepiej poradził sobie MCC Stolarek, który wygrał 2 z 3 meczów (vs ŚKC Beck 5:2, vs POS Janczar 7:5 oraz porażka vs MCC Gęśla 1:9) i zanotował na koniec sezonu 10 punktów, co dało mu pierwszą pozycję. Znacznie bardziej skomplikowana sytuacja miała miejsce w przypadku drugiego miejsca. Aż cztery drużyny miały ten sam bilans zwycięstw i porażek (4-3). Zgodnie z regulaminem w tym przypadku zadecydowała mała tabela spotkań bezpośrednich między zainteresowanymi drużynami. To zapewniło awans ŚKC Beckowi, który w klasyfikacji końcowej wyprzedził SCC Sitkiewicza, POS Janczara oraz MCC Gęślę.  

Kolejność ligi kobiecej została rozstrzygnięta jeszcze przed ostatnim weekendem, o czym informowaliśmy w poprzednim artykule. Niespodziewanymi mistrzyniami został zespół MCC Tomczyńskiej. Warszawianki wyprzedziły na podium KKC Staszczak oraz faworytki wyścigu o złoto, mistrzynie Polski POS Szeliga-Frynia. Mistrzynie Ligi, podobnie jak zespół Borysa Jasieckiego, w związku z pierwszym miejscem wzbogacą się o 3000 zł.

Mistrzynie PLC MCC Tomczyńska, fot. Anna Tomczyńska

Dzięki temu, że rozgrywki toczą się na hali Curling Łódź, udział w nich ponownie wzięły najlepsze polskie drużyny. Sama liga odzyskała prestiż, zaś dwie klasy rozgrywkowe u mężczyzn zapewniły emocje do samego końca. Liczymy na kolejną dawkę ligowej rywalizacji już po wakacjach (oraz systematycznie wpisywane wyniki do CurlingEventu 😉).

Finałowa klasyfikacja w poszczególnych ligach: