Polska Liga Curlingu - 26-27 stycznia 2019, podsumowanie

28 stycznia 2019 22:31 Aleksander Grzelka

Dominacja Sopotu, włączenie się KKC Staszczak w wyścig o medale oraz ścisk w czołówce II ligi. W Polskiej Lidze Curlingu nie można narzekać na nudę.

Znacie to uczucie, kiedy szykujecie się na najważniejszy mecz sezonu dla drużyny piłkarskiej, której kibicujecie? Jedziecie na stadion ubrani od stóp do głów w barwy klubu, odczekujecie swoje w kolejce do bramy i dostajecie się na trybuny. Przed meczem jednak wybieracie się po kiełbaskę, co by umilić sobie spektakl. Wracacie na swoje miejsce 5 minut po pierwszym gwizdku, a tu już 3:0 na tablicy i właściwie pozamiatane. Jeśli nie doświadczyliście tego uczucia osobiście, to możecie o nie zapytać kibiców Marlexu. Nawet jeśli nie spędzili piątkowego wieczoru na intensywnych przyjęciach, to sobotni poranek mieli wyjątkowo ciężki. Do przerwy w hicie weekendu SCC Jasiecki wygrywał już 9:0. Na 5. partię drużyny nie wyszły. Komisja regulaminowa Polskiej Ligi Curlingu wkrótce podejmie decyzję w jaki sposób rozpatrzeć niedokończenie meczu w przewidywanym wymiarze, który ustalony jest na minimum 6 endów. W ankiecie na profilu facebookowym PFKC z pytaniem kto wygra to spotkanie zdania rozłożyły się po równo – 50 na 50% przy 44 oddanych głosach.

Kolejne dwa mecze Sopot wygrał 12:2 z KSW Gawlas oraz po zaciętym pojedynku 5:4 z Mistrzami Polski z AZS Gliwice Bosek. Gliwiczanie pokonali za to ŚKC Dzikowskiego 9:5 oraz zespół z Warszowic 7:5. Ci ostatni nie mogą zaliczyć weekendu do udanych. Po niezłym początku ligi w poprzedniej rundzie wracają bez punktu po trzech kolejnych meczach. Nie jest to jednak szczególnym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę, że każdy z przeciwników w tej rundzie był medalistą ostatnich Mistrzostw Polski.

Co słychać u piękniejszej połowy curlingu? Do gry o czołowe pozycje włączyła się drużyna KKC Staszczak. Krakowianki po raz pierwszy w swojej historii pokonały Curling Team Łódź (7:6) a następnie wygrały derbowy pojedynek przeciwko KKC Startek (7:2). W weekend swoje mecze rozgrywała też MCC Kubak, jednak odnotowała dwie wysokie porażki – wpierw przeciwko KKC Startek (1:15), później przeciwko POS Szeliga-Frynia (11:1).

Coraz gęściej robi się na górze tabeli II ligi. Wszystkie ekipy rozegrały do tej pory po 4 mecze. 3 z nich mają na koncie po 6 punktów (ŚKC Beck, POS Janczar oraz MCC Stolarek). Co ciekawe, w tym sezonie jeszcze nie doszło do konfrontacji pomiędzy żadną z czołowych drużyn. Wszystkie najważniejsze pojedynki rozegrane zostaną 23-24 lutego. Tuż za liderami kolejne trzy drużyny z dwoma zwycięstwami (BKC Bartosik, MCC Gęśla, SCC Sitkiewicz), zaś stawkę zamyka KKC Kawecki (1W-3L) i POS Szeliga (0W-4L). Nie ma już w tej stawce żadnego niepokonanego zespołu. Szykują nam się interesujące rozstrzygnięcia. Na ten moment aż 6 zespołów liczy się w walce o awans.

 

Tabele lig żeńskiej, pierwszej i drugiej męskiej po weekendzie 26-27 stycznia 2019.