Kwalifikacje do Mistrzostw Świata. Zwycięstwa na pocieszenie.

22 stycznia 2019 14:10 Wojciech Nowakowski
© WCF

Zwycięstwami nasze reprezentacje zakończyły udział w turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw świata w curlingu. Mimo to, niestety, Polski ponownie zabraknie na światowym czempionacie.

Rano zespół Borysa Jasieckiego zagrał z Australijczykami. Już w pierwszej partii Polacy zdobyli trzy punkty, a w drugiej podwyższyli prowadzenie o kolejne oczko. W trzecim endzie rywale odrobili dwa punkty, na co Biało-Czerwoni odpowiedzieli jednopunktową wygraną w endzie czwartym. Takie wyniki padły też w kolejnych dwóch endach, a w siódmym ponownie oczko na konto zapisała nasza drużyna. Zespół z Antypodów zdobył jeszcze jeden punkt w partii ósmej, natomiast w dziewiątej za trzy punkty wygrali Polacy. Australijczycy przed ostatnią partią poddali mecz przy stanie 5:10. Swoje mecze w tej sesji wygrali też Brazylijczycy (11:5 z Duńczykami), Holendrzy (9:6 z Koreańczykami) i Nowozelandczycy (7:5 z Anglikami). Ten ostatni triumf okazał się gwoździem do trumny Biało-Czerwonych, którzy w tym momencie stracili szansę na awans na mistrzostwa świata.

Na pożegnanie z turniejem w Naseby nasi panowie zmierzyli się z Duńczykami. Mecz od początku układał się po naszej myśli - rozpoczął się od wygranej za trzy, a potem za dwa punkty. W trzecim endzie punkt zdobyła reprezentacja kraju Hamleta, natomiast w czwartym znów 3:0 wygrali Polacy. W piątym tak samo wysoko triumfowali nasi rywale, ale po wygranych naszej drużyny w szóstym endzie za punkt i w siódmym za cztery, przeciwnicy poddali spotkanie, przegrywając 4:13. Pożegnalne zwycięstwo odnieśli też Australijczycy, którzy pokonali 12:2 Brazylijczyków. Do dalszej fazy turnieju awansowali Holendrzy, którzy wygrali 9:2 z Nowozelandczykami, a także Koreańczycy i Anglicy, w których bezpośrednim starciu Azjaci triumfowali 8:6.

W swoim ostatnim meczu nasza żeńska reprezentacja stanęła naprzeciw Nowozelandkom. Pierwszą partię rywalki przejęły za dwa punkty, jednak nasz zespół odpowiedział na to wygranymi za cztery i trzy punkty w kolejnych dwóch endach. W czwartym drużyna z Oceanii znów zdobyła dwa punkty, na co ekipa Marty Pluty odpowiedziała jednopunktową wygraną w endzie piątym. W szóstej partii Nowozelandki ponownie wygrały 2:0, a w trzech kolejnych po 1:0. Ostatnie słowo należało jednak do Polek, które zwyciężyły w dziesiątym endzie za dwa punkty i w całym meczu 10:9. Komplet zwycięstw zachowały Finki, pokonując Węgierki 6:4. Zwycięstwa w tej sesji odniosły też Chinki (9:1 z Brazylijkami) oraz Estonki (10:4 z reprezentacją Hong Kongu).

Tabela turnieju mężczyzn:
1. Korea Południowa 6:1
2. Anglia 5:2
3. Holandia 5:2
4. Nowa Zelandia 5:2
5. Polska 4:3
6. Australia 1:6
6. Dania 1:6
6. Brazylia 1:6

Tabela turnieju kobiet:
1. Finlandia 7:0
2. Chiny 6:1
3. Węgry 5:2
4. Brazylia 3:4
5. Estonia 3:4
6. Hong Kong 2:5
7. Polska 2:5
8. Nowa Zelandia 0:7